- 143
- Pan Zbigniew Siemiątkowski:
Panie pośle, ja bym chciał, żebyśmy... Bo ja ciągle słyszę, dlaczego nie zrobił
Urząd Ochrony Państwa czegoś, dlaczego nie zrobiła Agencja Bezpieczeństwa,
Agencja Wywiadu. Z drugiej strony, jeśli Agencja Bezpieczeństwa coś zrobiła,
Agencja Wywiadu zrobiła, Urząd coś zrobił, też jest źle. Są takie po prostu sytuacje,
że jedni z panów uważają, że zainteresowania operacyjne, które wykazuje Urząd
Ochrony Państwa czy dzisiaj Agencja Bezpieczeństwa na przykład koncernem
paliwowym, to źle, inni z kolei uważają, że jeżeli nie wykazywał nadmiernego
zainteresowania, to też jest źle.
Służby specjalne nie są od zastępowania w wypełnianiu ról nałożonych przez
ustawy poszczególnych ministrów. Od tego są ministrowie skarbu, od tego jest
minister gospodarki, żeby w ramach swoich kompetencji podejmowane były decyzje,
które biorą pod uwagę interes nadrzędny. Służby są od informowania, bardzo rzadko
od podejmowania jakichś działań, które mają charakter interwencyjny. I dlatego, jeżeli
służby wskazują na pewne niebezpieczeństwa, wskazują na zagrożenia, to one są
wielokrotnie w sytuacji tych, które piszą nieraz, niestety, na Berdyczów, dlatego że ich
wnioski, ich analizy nie są brane pod uwagę przez tych, którzy, krótko mówiąc, są
odpowiedzialni za to, żeby to wykonać.
Dlatego, jeśli pan mnie przypomina kwestie chociażby Ciechu, to może po prostu
wtedy, dzisiaj podać konkretne pytanie: gdzie był ówczesny minister skarbu?
Dlaczego ówczesny minister skarbu nie zareagował na wystąpienia prezesa Ciechu?
Dlaczego nie zostały podjęte konkretne decyzje, które by zapobiegły sytuacji, że mała,
nikomu nieznana firma zaczynająca od zakupów spotowych w wysokości 50 tys. ton ?
zdaje się, jeśli pamiętam ? w 1997 r. dostała kontrakt na 7 lat, opiewający na 50%
dostaw? To się działo wszystko przy otwartej kurtynie, dlatego że odpowiedni ludzie,
odpowiednie instytucje, w tym wypadku Ciech i jej zarząd Ciechu, interweniował i
wskazywał. Podobno w tej sprawie ? tak mnie przynajmniej informowano ? jest nawet
dokumentacja. Dokumentacja wskazująca na to, że Ciech proponował wtedy
ówczesnemu zarządowi, w 1997 r., dostawy ropy z wydłużoną płatnością na 90 dni z
zerową marżą w sytuacji, w której firma J&S wygrała ten przetarg. I ? jak słyszałem tu
z tego miejsca ? jako argument przemawiający za wyborem tej firmy pan
Modrzejewski powiedział, bo ta firma bierze na siebie odpowiedzialność i daje 30-
dniowy odroczony termin płatności. Więc ja przypominam, wtedy Ciech dawał 90-
dniowy termin płatności i też tego przetargu nie wygrał.