- 145
- Pan Zbigniew Siemiątkowski:
Tak ja to zapamiętałem.
Poseł Zbigniew Witaszek:
To, wobec tego, jeżeli pan Modrzejewski był taki twardy ? a miał już dwa zarzuty,
z których tam nawet w pewnym momencie chyba w UOP próbowano tam z dwóch
artykułów, powiedzmy, sporządzić akt oskarżenia ? dlaczego uciekano się w zasadzie
do sugestii, do nacisków? Bo myśmy tak odebrali ? przynajmniej ja tak odebrałem,
poznając osobiście pana płk. Bieszyńskiego ? że wchodząc do prokuratury, to odstawił
tak jakby wejście smoka. I tam towarzystwo się, moim zdaniem, przestraszyło i
rzeczywiście zatrzymanie to nastąpiło na skutek tego, że? No, reakcja była taka:
przychodzą ludzie z UOP, pytają się o sprawę: Dlaczego? dlaczego ta sprawa tak
długo leży, dlaczego nie ma zatrzymania? Wobec tego wszystko robi się w pośpiechu i
pana Modrzejewskiego się zatrzymuje. Podczas w zasadzie, mnie się wydaje, że UOP
bez żadnych? żadnego kuglarstwa mógł przedstawić zarzuty i zatrzymać. I nie
było? Przypuszczam, że nie byłoby tego typu historii, jaką w tej chwili mamy. Czy
pan może odpowiedzieć? Czy można tak było zrobić, czy trzeba było zrobić tak, jak
się zrobiło?
Pan Zbigniew Siemiątkowski:
Panie pośle, Urząd Ochrony Państwa działa w obszarze swoich uprawnień, działa
w obszarze kompetencji i nie może odstawiać, tak jak to pan powiedział, ktokolwiek
akcji smoka. Trzeba mieć dowody na to, że jest popełnione przestępstwo. Dlatego te
dwie sprawy, które się na siebie nałożyły, zamazują jakby obraz sytuacji. Dlatego że
moja notatka, którą skierowałem do pani minister Piwnik, w moim przekonaniu i
moim zamiarem, powinna wzmóc zainteresowanie prokuratury nie panem
Modrzejewskim jako osobą, która doprowadziła do nieprawidłowości w IX NFI, tylko
jako osobą, która, będąc prezesem największej polskiej giełdowej spółki, chce
podpisać kontrakt, a nie musi go jeszcze podpisywać, bo jeszcze prawie rok ten
kontrakt jest prolongowany. Powinna prokuratura wszcząć jakby postępowanie ? i
taka była moja intencja ? z pytaniem, czy nie ma tu cech przestępczych. Bo wtedy,
przypominam, podczas spotkania u pana premiera z naszej wymiany zdań między mną
a panem ministrem Kaczmarkiem? na pytanie pana premiera do pani minister
Piwnik, czy w świetle tego, co ona słyszy od tych dwóch ministrów, zachodzi
podejrzenie popełnienia przestępstwa przez zarząd i przez pana Modrzejewskiego, bo
chce podpisać niekorzystny kontrakt, pani Piwnik, nie znając sprawy, powiedziała, że
w świetle tego, co usłyszała, ona nie widzi podstaw, ale być może gdyby poznała