- 148
- której odbiorca zaniepokojony informacjami, które zostały wytworzone przez służby,
nawiązał kontakt z szefem, przyjechał, zasięgnął opinii rozszerzających, przejął się tą
sprawą. I to nie jest tylko, proszę państwa, sprawa dzisiejszego dnia, czasu, kiedy ja
byłem szefem. Przypominam sobie chociażby początek lat 90. i słynną, i głośną
sprawę relacji między ministrem spraw wewnętrznych a ministrem spraw
zagranicznych i wymianę korespondencji w sprawie obecności baz rosyjskich w
Polsce czy baz postradzieckich. Jest tu pan minister Macierewicz, powinien pamiętać
dokładnie, w jakim stopniu wykorzystywane były wtedy informacje pana resortu w
sprawach chociażby tych obecności. Korespondencja między dwoma ministrami?
Poseł Antoni Macierewicz:
Była wykorzystane, panie ministrze. I dlatego nie dopuściliśmy do tego.
Pan Zbigniew Siemiątkowski:
Panu się udało, czego panu serdecznie gratuluję, potem przestał pan być ministrem
spraw wewnętrznych. Nie wiem, czy jest jakiś związek przyczynowo-skutkowy
między pana skutecznością a tym faktem, że pan przestał, no, ale...
Poseł Antoni Macierewicz:
Nie, bo pan głosował za tym, żebym przestał być.
Pan Zbigniew Siemiątkowski:
...przestał być. No, widzi pan, gdybym wtedy znał ten fakt, to być może bym się
zawahał. Chciałbym powiedzieć, że w tych sprawach mamy taką sytuację, że od służb
najchętniej oczekiwano, żeby nic nie robiły, to znaczy administracja państwa, żeby nie
zawracała głowy, żeby nie pisała, żeby nie monitowała. A jak pisze, jak się przekazuje
informacje, to się uważa, że się zbiera haki, że jest to gra nieczysta, że jest to
inspiracja, że jest to prowokacja. Więc nie ma czegoś takiego, niestety, nie
wyrobiliśmy sobie tego poczucia państwowego, jakie jest w dużych demokracjach,
że... ale to jest oczywiście wina ? jak sądzę ? również po stronie służb specjalnych i
pewnej atmosfery, która wokół tych służb jest, leży, że pochyla się z troską każda
administracja nad tym, co wychodzi ze służb i żaden decydent polityczny nie odważy
się podjąć decyzji, jeżeli wie, że jest to kontestowane przez służby ochrony państwa. U
nas, niestety, musimy się dopracować takiego modelu, który, no, niestety, wymaga
jeszcze czasu.